Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki zwraca uwagę na potrzeby i zagrożenia tego zawodu
Wpisany przez s.z.   
sobota, 11 maja 2024 13:49

Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki zwraca uwagę na potrzeby i zagrożenia tego zawodu

Nie tylko nierówne płace są trudnością w zawodzie pielęgniarki. Ich praca jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania ochrony zdrowia, choć nie zawsze doceniana. Pielęgniarki zgodnie przyznają jednak, że ich zawód wykonywany jest w trudnych warunkach, które często prowadzą do wypalenia zawodowego i zdrowotnego. Średni wiek polskiej pielęgniarki wynosi nieco ponad 54 lata, a już dziś brakuje rąk do pracy. Nawet rozwiązując problem wynagrodzeń, warunki pracy pozostawiają wiele do życzenia.


12 maja na świecie obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki. Symbolicznie data stała się ważnym dniem, choć niewiele osób wie, że jest to dzień urodzin angielskiej sanitariuszki Florence Nightingale, urodzonej w 1820 r. Nightingale uważana jest za prekursorkę nowoczesnego pielęgniarstwa. To ona założyła pierwszą szkołę kształcącą w tej specjalizacji oraz napisała profesjonalny podręcznik o zawodzie pt. „Uwagi o pielęgniarstwie” (ang. ‘Notes on Nursing’), czego również nikt przed nią nie dokonał. Niektóre z jej spostrzeżeń stały się podstawą dzisiejszej opieki zdrowotnej – w tym higiena pacjenta i miejsca pracy. Ale nie tylko to przykuło uwagę Nightingale. To właśnie ona, jako pierwsza pielęgniarka na świecie, poruszyła temat warunków pracy, w tym funkcjonowania w chronicznym hałasie. Temu zagadnieniu poświęciła wręcz cały rozdział swojej książki, nazywając go „najbardziej okrutnym zaniedbaniem opieki”.

W szpitalach jest za głośno! Może to prowadzić nawet do zagrożenia życia

Obserwacje Nightingale potwierdzają się, ale też z rozwojem technologii dowodzą, jak szkodliwy jest narastający hałas nie tylko w kwestii zdrowia pacjentów, ale również i personelu ochrony zdrowia. Z powodu głośnych warunków w szpitalach, chorzy cierpią m.in. na zaburzenia snu, zwiększony stres, niepokój, ale też zauważa się u nich podwyższone tętno. To wszystko w konsekwencji przekłada się na dłuższy powrót do zdrowia chorych oraz większą ilość pracy dla pielęgniarek.

- Zwrócenie uwagi na wpływ środowiska dźwiękowego na właśnie tę grupę zawodową jest kluczowe. Szpital to ich codzienne środowisko pracy, gdzie przebywają przez wiele godzin w ciągu dnia, a hałas w miejscu pracy to nic pożądanego - podkreśla Monika Sadłowska, ekspertka ds. akustyki firmy Ecophon i stowarzyszenia “Komfort Ciszy”. - Większość oddziałów szpitalnych to miejsca z dużą ilością pacjentów i licznymi interwencjami medycznymi. Wiele źródeł dźwięków, nie tylko rozprasza pielęgniarki podczas wykonywania zadań, ale też utrudnia ich codzienną pracę, co w dłuższej perspektywie przekłada się na wypalenie zawodowe – dodaje.
Alarmy sprzętów medycznych, odgłosy bólu pacjentów, czy nieustanne rozmowy i aktywności zarówno chorych, jak i personelu nakładają się na siebie i odbijają od ścian szpitalnych pomieszczeń, wzmacniając hałas. Oczywiście, są to w dużej mierze dźwięki związane z aktywnościami niezbędnymi w procesie leczenia. To stwarza poważne zagrożenie, gdyż praca pielęgniarek wymaga przecież skupienia i precyzji. Źle zasłyszane zalecenia podania dawki leku może powodować poważne konsekwencje, a takie przypadki już miały miejsce. To właśnie wszechobecne rozmowy na oddziałach są najuciążliwszym źródłem hałasu. Mózg jest bowiem najbardziej podatny na rozproszenia właśnie wtedy, kiedy słyszy ludzką mowę. Nawet jeśli jest to tylko mowa zasłyszana gdzieś w tle i nie dotyczy pielęgniarek bezpośrednio, to wpływa na ich koncentrację i wydajność pracy.

Eksperci alarmują!

Jedno ze szwedzkich badań przeprowadzonych w 2020 roku skupiło się na wpływie środowiska dźwiękowego na pamięć prospektywną pielęgniarek, a więc na tę, która odpowiada za pamiętanie o zaplanowanych zadaniach. Same pielęgniarki oszacowały, że ponad 40 proc. opóźnionych lub pominiętych czynności było spowodowane problemami z pamięcią prospektywną. Badanie wykazało, że pielęgniarki wykazują się najlepszą wydajnością w zakresie pamiętania o swoich odroczonych zadaniach wtedy, kiedy ich praca nie jest zakłócana ludzką mową.

- Praca pielęgniarek to nie tylko zapamiętywanie i wykonywanie zadań. To również podejmowanie istotnych decyzji, często pod presją czasu, a przede wszystkim ogromna odpowiedzialność za bezpieczeństwo i życie pacjentów. Bardzo ważne są więc warunki, w jakich przychodzi im pracować. Jeśli jest to głośne środowisko dźwiękowe przez niemal cały czas pracy, to zdecydowanie wpływa ono na szybsze zmęczenie, rozdrażnienie, podniesiony poziom stresu, a w konsekwencji na większe ryzyko popełnienia błędów. Jak się okazuje, ciało i mózg odczuwają hałas jako stresor, nawet jeśli pielęgniarka skupi się na wykonywaniu zadania i nie będzie zwracała uwagi na otaczające ją dźwięki. Mimo umiejętności „odcięcia się” od dźwięków w tle, hałas prowadzi do szybszego zmęczenia i spadku wydajności - tłumaczy Sadłowska.

Czy hałas w szpitalach można ograniczyć?

Wysoki poziom hałasu w szpitalach to czynnik, który jednak da się zniwelować. Duże znaczenie ma sam budynek - zastosowanie odpowiednich rozwiązań budowlanych i spełnienie obowiązujących norm akustycznych. Wiele kwestii można (a nawet powinno się) zapewnić już na etapie projektowania i budowy. Sąsiednie pokoje należy od siebie odpowiednio odizolować akustycznie, a w pomieszczeniach powinny znaleźć się materiały dźwiękochłonne, które ograniczą poziom hałasu i rozprzestrzenianie się dźwięku.

- Materiały absorbujące dźwięk w pomieszczeniu powodują, że hałas wytwarzany we wnętrzu jest w dużej mierze pochłaniany. Dzięki temu nie jest on wzmacniany, a więc w pomieszczeniu jest ciszej, a w korytarzach dźwięk nie rozprzestrzenia się tak daleko. Brak takich materiałów powoduje długi czas pogłosu, co wpływa również na gorszą zrozumiałość mowy w pomieszczenia. Ma to istotne znaczenie dla personelu. Poprawa zrozumiałości mowy ułatwia komunikację, ogranicza ryzyko nieporozumień i poprawia bezpieczeństwo pacjentów - mówi Monika Sadłowska.
Ekspertka przekonuje też, że nie należy się bać projektowania i instalowania w szpitalach materiałów dźwiękochłonnych. Mimo iż z założenia są to miękkie materiały, producenci oferują specjalne rozwiązania dla placówek ochrony zdrowia, których powłoki spełniają najwyższe wymagania higieniczne i mają możliwość zaawansowanego czyszczenia i dezynfekcji. Zresztą od 2018 roku obowiązuje norma pogłosowa, która wymaga od inwestorów i projektantów zapewnienia w pomieszczeniach szpitalnych odpowiedniej chłonności akustycznej i czasu pogłosu. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, jak ważne dla poprawy jakości systemu ochrony zdrowia jest zwrócenie uwagi na odpowiednie warunki pracy, w tym na komfort akustyczny, który pomoże ograniczyć zmęczenie, stres, a w konsekwencji poprawi wydajność oraz zadowolenie z pracy, redukując przedwczesne wypalenie zawodowe. Lepsze warunki pracy pielęgniarek odczujemy wszyscy. W końcu każdy z nas może jutro stać się pacjentem.

/źródło - /{fcomment]